FALUBAZ Z W FINALE
Zawodnicy Falubazu pokonali na własnym torze 54 -36 Stal Gorzów i awansowali do finału SE. Już po trzech biegach zielonogórzanie odrobili ośmiopunktową stratę i przez całe spotkanie powiększali swoją przewagę. Wszyscy zawodnicy Falubazu pojechali świetne zawody, ale bohaterem spotkania był Zengi, który wręcz płynął po zielonogórskim torze. Grzegorz wywalczył 11 punktów z bonusem i w pięknym stylu w pierwszym swoim starcie pokonał Tomasza Golloba. O takim występie Zengi marzył od dawna.
„Bardzo zależało mi na dobrym występie dzisiaj. Wiedziałem, że liczono na mnie mocno i nie chciałem zawieść – ani trenera, ani kolegów z drużyny, kibiców, prezesa, a przede wszystkim – siebie. To mi się udało. Nareszcie płynąłem po torze, nie popełniałem błędów. Pokonanie Tomasza Golloba atakiem po zewnętrznej, to jedna z takich akcji, o których śniłem. Byłem naprawdę w siódmym niebie. Życzyłbym sobie więcej takich wyścigów. Myślę, że Ci, którzy we mnie głośno wątpili – dzisiaj trochę ucichli, zaś tym, którzy wierzyli – szczerze dziękuję. Zrobiłem to również dla nich. Dojście do pełni formy, po tak ciężkiej kontuzji, jest naprawdę niełatwym zadaniem – nie wszyscy zdają sobie sprawę z tego jak bardzo. Gorzowianie, być może – po tym co działo się w niedzielę – spodziewali się toru bardziej przyczepnego. Tymczasem, zaskoczyliśmy ich dzisiaj tak samo, jak oni, przed tygodniem, nas. Do tej pory, to Gorzów przygotowywał twarde nawierzchnie, a my jeździliśmy na przyczepnych. Tym razem było odwrotnie. Nie zmieniło się jedynie to, że wychodzimy z tego wszystkiego obronną ręką. Jeździłem dziś na własnym sprzęcie. Na treningu padła propozycja, abym użył silników Grega Hancocka. Ja jednak ufam swoim motocyklom. Cały czas wiedziałem, że z nimi wszystko w porządku, że są szybkie, a potrzebują jedynie dobrego grajka. Wyścigi, które przegrywałem, były, w dużej mierze, spowodowane moją dyspozycją. Dzisiaj zagrało jedno i drugie. Kibice ponownie byli naszym dodatkowym zawodnikiem. Jechaliśmy osłabieni brakiem Grega i potrzebowaliśmy ich dopingu. Wspólnie wylaliśmy dziś wieczorem siódme poty, aby wjechać do tego finału. Teraz pozostaje nam to tylko powtórzyć i zdobyć razem złoty medal.” – powiedział Zengi.
Caelum Stal Gorzów - 36
1. Tomasz Gollob - 11+2 (2,1*,0,2*,3,3)
2. Hans Andersen - 1 (0,-,-,-,1)
3. Matej Zagar - 13 (1,3,2,3,3,1)
4. Niels Kristian Iversen - 1 (0,1,0,0)
5. Nicki Pedersen - 8 (w,2,1,2,3,0)
6. Łukasz Cyran - 0 (0,-,0)
7. Bartosz Zmarzlik - 2 (1,1,0,0)
Stelmet Falubaz Zielona Góra - 54
9. Andreas Jonsson - 10+4 (1,2*,2*,2,1*,2*)
10. Grzegorz Zengota - 11+1 (3,0,3,1*,1,3)
11. Greg Hancock - ZZ
12. Jonas Davidsson - 10+1 (3,3,1,1*,2,0)
13. Piotr Protasiewicz - 13 (3,2,3,3,0,2)
14. Patryk Dudek - 5+1 (2*,1,2)
15. Adam Strzelec - 5+1 (3,2*,0)
Bieg po biegu:
1. Strzelec, Dudek, Zmarzlik, Cyran 5:1
2. Zengota, Gollob, Jonsson, Andersen 4:2 (9:3)
3. Davidsson, Jonsson, Zagar, Iversen 5:1 (14:4)
4. Protasiewicz, Strzelec, Zmarzlik, Pedersen (w/su) 5:1 (19:5)
5. Davidsson, Pedersen, Gollob, Zengota 3:3 (22:8)
6. Zagar, Protasiewicz, Iversen, Strzelec 2:4 (24:12)
7. Zengota, Jonsson, Pedersen, Zmarzlik 5:1 (29:13)
8. Protasiewicz, Zagar, Dudek, Gollob 4:2 (33:15)
9. Zagar, Jonsson, Zengota, Iversen 3:3 (36:18)
10. Protasiewicz, Pedersen, Davidsson, Zmarzlik 4:2 (40:20)
11. Zagar, Gollob, Zengota, Protasiewicz 1:5 (41:25)
12. Gollob, Dudek, Davidsson, Cyran 3:3 (44:28)
13. Pedersen, Davidsson, Jonsson, Iversen 3:3 (47:31)
14. Zengota, Jonsson, Andersen, Pedersen 5:1 (52:32)
15. Gollob, Protasiewicz, Zagar, Davidsson 2:4 (54:36)





