Na oficjalnym profilu Facebook - Zengi Racing Team zakończył się konkurs na obrazek wykonany w najpopularniejszym edytorze graficznym PAINT. Temat : Kibice + Opona :) Oto praca zwyciężczyni Ani Szymkowiak! Gratulujemy!
Wszyscy wiemy, że Zengi ma duszę romantyka :P Dzisiaj ogłaszamy konkurs poetycki :) Napiszcie krótką fraszkę, wierszyk związany z żużlem, Zengim i...oponą :) Do wygrania : AUTENTYCZNA OPONA Z SEZONU 2010 Z AUTOGRAFEM ZENGIEGO ! Macie czas do jutra do 19.00 ! Zachowujemy dobry smak i kulturę - będzie obowiązywać CENZURA! Do piór...hmm...klawiatur :)
Swoją twórczość musicie napisać w komentarzu pod postem konkursowym.
Jutro wyjazd na obóz w okolice Zakopanego - 5:00 pobudka. Kto mnie obudzi??? Już jestem prawie spakowany, na pewno coś mi umknęło, a co okaże się pewnie na miejscu. Podobno mamy jechać 12 godzin autokarem, to będzie masakra... Będę starał się Wam coś pisać stamtąd jak będę miał wolną chwilę. Za tydzień w niedzielę wracam. Pozdro
Tomorrow a trip to the camp at around Zakopane - 5:00 wake up. Who do I wake up? Already I'm almost packed, I'm sure I missed something, and what proves to be firmly in place. Apparently we have to drive 12 hours by bus, it will be a massacre ... I will try to write something to you from there as I have a spare moment. Next week I'll be back on Sunday. Best ragards
Ja tym razem sylwester świętuję w domu wspólnie z rodzinką. Życzę wszystkim aby ten nadchodzący rok był dla nas dużo lepszy od poprzedniego i żeby wszystko się nam układało tak jak sobie założyliśmy.
Pozdrawiam i udanego imprezowania życzę
Zengi
Wszystkiego najlepszego z okazji Świąt, oraz Szczęśliwego Nowego Roku. Smacznego na wieczornej wieczerzy ;)
Długo czekałem na wiadomość czy trenerem naszej drużyny zostanie Marek Cieślak. Wczoraj na konferencji w końcu wszystko stało się jasne... Moim zdaniem nie ma teraz lepszego trenera na rynku od Marka Cieślaka i pewnie jeszcze długo nie będzie - chyba że ja się tym zajmę ;)
Mój kontrakt, mimo że wcześniej już z Prezesem rękę sobie podaliśmy, to podpisów jeszcze nie było. Wczoraj również to uczyniliśmy. W końcu wszystko jest jasne i będę mógł się skoncentrować tylko i wyłącznie na przygotowaniach do nadchodzącego sezonu.
Aktualnie pracuję nad kontraktem w Elite League. Jestem już po kilku rozmowach z promotorem Swindon Robins. Mam nadzieję, że szybko dojdziemy do porozumienia i będę mógł nadal zdobywać punkty dla tej drużyny. Poznałem to środowisko bardzo mi się tam podoba, więc podstaw do zmian nie ma. Myślę, że w przyszłym tygodniu powinno się już coś wyklarować. Jak będzie coś wiadomo na pewno WAS poinformuję o tym na www.zengi.pl
W międzyczasie pracuję również nad formą do przyszłego sezonu. Mam dwa razy dziennie treningi pod okiem trenera akrobatyki - Radka Walczaka. Mam również specjalnie opracowaną dietę, która ma mi pomóc obniżyć wagę. Napiszę Wam mnie więcej jak wygląda mój plan dnia:
7:45 - pobudka
8:00 - rozruch poranny
8:30 - śniadanie
9:45 - Trening
12:00 - Lunch
15:00 - Obiad
18:00 - Trening
21:00 - Powrót do domu
23:00 - spać
Trener nie ma litości dla mnie, ale to i dobrze. Efekty muszą przyjść w sezonie. Już się nie mogę doczekać pierwszego wyjazdu na tor. Z końcem lutego w planach jest wyjazd na kilka dni pojeździć na crossie, a po powrocie kolejny wyjazd być może do Krsko albo Gorican parę dni pojeździć już na motorku żużlowym.
Co do sprzętu, to szykuję spore inwestycje - wszystko będzie zależało również od budżetu na którym tera także pracuję. Chcę wprowadzić kilka nowinek. Mam w planach zakup co najmniej 4 nowych silników. Mam nadzieję, że będą trafione, a to będzie oznaczało że będę bardzo szybki w sezonie ;)
Grzegorz i koledzy z drużyny oraz prezes Robert Dowhan odpowiedzieli na apel zielonogórskiej „Inicjatywy dla zwierząt” i wzięli udział w sesji zdjęciowej do okolicznościowego kalendarza wraz z czworonogami. Zysk ze sprzedaży przeznaczony zostanie na bieżące potrzeby schroniska. Zengi znany jest z miłości do zwierząt i nie ukrywa, że to dla niego bardzo ważna akcja : Od zawsze jestem zżyty ze zwierzakami. Sam mam w domu pieska, kundelka, który jest traktowany jako jeden z członków rodziny i nie wyobrażam sobie żeby go z nami nie było.
Największą bolączką schronisk jest ich przepełnienie oraz brak pożywienia : Zachęcam wszystkich do pomocy tym psiakom, kotom. Jeżeli wyciągniesz rękę to będą ci już wdzięczne do końca życia, a jeżeli nie jesteś w stanie zabrać ich do domu z rożnych względów to przynajmniej zawieź im paczkę z przysmakami.
Więcej o potrzebach zwierzaków na: http://zgora.schronisko.net/
Przed moim wyjazdem na wakacje zgodziliśmy się w rozmowie z Prezesem Dowhanem co do tego, że skład Falubazu opierał się będzie na pięciu seniorach. Moje zdanie jest takie, że sześciu seniorów w składzie i walka na zasadzie "komu powinie się noga" nie jest korzystna dla nikogo i źle wpływa na atmosferę w drużynie. W czasie dzisiejszego spotkania okazało się, że Prezes zmienił swoją koncepcje budowy drużyny i proponuje zakontraktowanie sześciu seniorów na co zgodzić się nie mogę. Taka sytuacja nie pozwoliłaby na właściwy rozwój mojej kariery i wprowadziłaby niepotrzebną rywalizacje oraz konflikty jak to miało miejsce w tym sezonie. Jeszcze raz podkreślam, że jako wychowanek Falubazu chcę jeździć w barwach tego klubu i zdobywać punkty dla kibiców, którzy nie zawiedli mnie w wielu sytuacjach. Po dzisiejszych rozmowach odniosłem jednak wrażenie, że nie wpisuję się w koncepcje budowy składu naszej drużyny. W związku z tym zdecydowałem się podjąć rozmowy z innymi klubami.
1100 km jazdy, kilka saren prawie rozjechanych, pocałowaliśmy klamkę i możemy wracać. Drugie 1100 km przed nami i przywitamy Zielonkę. W Terenzano nie było szans odjechania zawodów, cały dzień mocno lało, o 14 zapadła decyzja o odwołaniu zawodów. Wygląda na to, że dla mnie sezon dobiegł końca. Za kilka dni w końcu wymarzone wakacje. Dla wszystkich dopytujących się konkurs - ważna informacja... Konkurs będzie, ale chcemy zaproponować Wam coś nowego, a nie kolejny raz ile zdobędę punktów. Poczekajcie jeszcze chwilkę, a na pewno nie pożałujecie. Pozdrawiam z deszczowej Italy.
Dzisiejsze zawody z okazji 25-lecia startów Piotra Śwista w Pile były krótko mówiąc niezbyt udane dla mnie. Początek zawodów dość kiepski - dwa starty i dwie jedynki. Potem przychodzi trzeci wyścig i niestety defekt - Lucky Losser stanął !!! Na kolejny wyścig wsiadłem na Yankesa i już było dużo lepiej. W całych zawodach zdobyłem 7 punktów (1,1,d,2,3) i w końcowej klasyfikacji zająłem dziewiątą pozycję. Warto tu jeszcze dodać, że celem startu w tych zawodach było przetestowanie Luck'ego. Jak widzicie testy nie poszły najlepiej. Teraz jedziemy do Kielc, tam nocujemy i z rana lecimy do Rzeszowa, jutro 15:00 kolejne zawody. Trzymajcie kciuki ;)






Zobacz komentarze (7)